Pierwsze śniadanie w NASZEJ KAMIENICY w większości domów było udane, choć bardzo skromne. Ostatnio nawet nowobogackim się nie przelewa. 

Gorzej było z drugim posiłkiem. Medialnym.

Lament w audycjach TVN 24. Co też robi ta opozycja a szczególnie nadęty PiS! Miały być takie udane święta dla tzw. rządzących - od 1 na 3 maja kończąc a tu taka plama.
Czekoladowy orzeł nie poderwał do lotu opornych na propagandę Komorowskiego B. i Tuska D. F. Polskich flag nie przesłoniły na ulicach różowe baloniki. Przelot tzw. premiera w maratonie nie został odnotowany w raportach NASA. Śpiewy artystów sprowadzonych z Rosji nie zagłuszyły swojskich pieśni patriotycznych. 
Zamiast kolejnego cudu wielka plama! 
Pozostaje zaczekać na wyraz poparcia w czasie marszu kochających inaczej. Choć i oni mogą się zorientować, że robieni są w balona a obiecywane związki partnerskie mogą sobie pooglądać w telewizji, jak pozostała cześć Narodu - Polskę dobrobytu, sprawiedliwą i prawą. 
Oczywiście, że za tę nieodwracalną klęskę odpowiada PiS! Grupa wsteczników, produkt walk o niepodległość, miłośników "bibuły" typu Konstytucja 3 Maja.

P. S.
Zaczynam doceniać wysiłki tzw. prezenterek i celebrytek starających się upodobnić do żony Bronisława K. Proszę jeszcze popracować nad "salunowym" dowcipem i spojrzeniem władczym acz łagodnym.
Tzw. prezenterzy już sobie poradzili. Większość niczym Tusk D. prosto spod igły krawca Michnika A.
/Z. M./

Dziś Dzień Strażaka. Czy ktoś pomoże? Zaczyna płonąć medialna stodoła tzw. rządzących. Pełno dymu i smrodu po obchodach z udziałem Komorowskiego B. i Tuska D. F.

Czy po raz kolejny cała nadzieja w ochotniku - Pawlaku W.?

Kończymy sprzątanie podwórka NASZEJ KAMIENICY z różowej makulatury. 

Podjęcie jakiegokolwiek ważnego działania w wojsku wymaga wydania rozkazu na piśmie. Może za pośrednictwem TVN 24 oficer, który wydał polecenie zrzucania ulotek nad Warszawą i innymi miastami zechce poinformować mnie o szczegółach.
W końcu Wojsko Polskie to nie prywatna gwardia Komorowskiego B., lecz siły zbrojne mające stać na straży granic.
W czasie tzw. stanu wojennego używano śmigłowców do tropienia niezależnych stacji radiowych "Solidarności". Teraz użyto ich do zrzucania makulatury. 
Parę groszy z budżetu poszło do piachu. Nie jest żadnym tłumaczeniem, że śmigłowce i tak muszą "wylatać godziny w czasie szkolenia".
Spodziewam się, że równie ochoczo dokonany zostanie zrzut chleba, ziemniaków, smalcu i cebuli, na niektóre polskie szkoły na tzw. prowincji. 
Trafić z taka przesyłką w boisko typu "orlik" nie powinno być trudno.
Dzieciaki sobie zbiorą, podjedzą i pozdrowią dzielną armię i jej  dowódców.
Jeżeli rozkaz wydał naczelny wódz - Komorowski B., to proszę o zamieszczenie go na oficjalnych stronach Kancelarii Prezydenta i MON.

"Ja żołnierz Wojska Polskiego przysięgam
służyć wiernie Rzeczypospolitej Polskiej,
bronić jej niepodległości i granic.
Stać na straży Konstytucji,
strzec honoru żołnierza polskiego,
sztandaru wojskowego bronić.
Za sprawę mojej Ojczyzny,
w potrzebie krwi własnej ani życia nie szczędzić.
Tak mi dopomóż Bóg...".

Coś z honorem nie wyszło?

www.facebook.com/KlubKaraluch